
Ruszyło nowe wyzwanie literackie “Amerykańskie Południe w literaturze”. Polecam!
Moja lista lektur:
1. Fannie Flagg „Smażone zielone pomidory”,
2. Sue Monk Kidd „Sekretne życie pszczół”,
3. Kate Chopin “Przebudzenie”.

Ruszyło nowe wyzwanie literackie “Amerykańskie Południe w literaturze”. Polecam!
Moja lista lektur:
1. Fannie Flagg „Smażone zielone pomidory”,
2. Sue Monk Kidd „Sekretne życie pszczół”,
3. Kate Chopin “Przebudzenie”.

głos
Tak jak widać po prawej stronie mój blog bierze udział w konkursie na Blog Roku 2009, w kategorii KULTURA. Od dzisiaj trwa głosowanie. Będzie mi bardzo miło jeśli oddacie swój głos właśnie na niego.
Smsy o treści E00210 można wysyłać do przyszłego czwartku na numer 7144.
Koszt 1,22 zł. Dochód z głosowania przeznaczony jest na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.
Już teraz bardzo dziękuję za oddane głosy

Autor: Victoria Hislop
Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz
Warszawa, 2009
Ilość stron: 472
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgard
* * *
Sonia wyjeżdża wraz z przyjaciółką do małego miasteczka w Hiszpanii, Grenady na lekcje tańca. W jednej z kawiarni poznaje starszego pana, kelnera, który opowiada jej historię rodziny żyjącej w tym budynku kilkadziesiąt lat wcześniej. Akcja książki przenosi się w trudne czasy wojny domowej.
Mercedes mieszka wraz z rodziną nad należącą do nich kawiarnią El Barril. Od dzieciństwa jej największą pasją jest taniec flamenco. Jest zdecydowana poświęcić mu całe swoje życie. Drugą największą pasją jest miłość do popularnego gitarzysty Javiera. Gdy jej miasto zostaje opanowane przez faszystów dochodzi do masowych mordów i egzekucji. Jeden z jej braci zostaje pojmany, a drugi zamordowany. Zaledwie 16 letnia Mercedes wyrusza na poszukiwanie swojego zaginionego ukochanego. Po drodze kilkakrotnie unika śmierci. W końcu Mercedes wyjeżdża z Hiszpanii i już nigdy nie wraca do domu.
Książka ta jest prowadzona w kilku wątkach. Po rozstaniu rodziny Ramirezów, prócz losów Mercedes poznajemy też historię Antonia, starszego brata Mercedes, który wyruszył walczyć do Madrytu. Jego oczami widzimy śmierć i ból chłopców, niegdyś pełnych zapału i nadziei.
“Powrót” to książka tragiczna i wzruszająca. Autorka pokazuje szczęśliwą rodzinę, która poprzez wojnę się rozpada. Bohaterzy tracą siebie nawzajem, po śmierci najbliższych nic już nie jest dla nich takie same. Opisy wojny, głodu i śmierci niewinnych ludzi, którzy nic nie mogą na to poradzić są zastraszające.
Autorka szczególną uwagę zwraca na pasję Mercedes, taniec flamenco. Taniec ten jest opisany tak realistycznie że prawie się go widzi naprawdę. Nie jest to ani wesoły ani łatwy taniec. Tancerze flamenco ukazują wszystkie swoje uczucia: dumę, ból, rozpacz i zawziętość. Po przeczytaniu tej książki bardzo bym chciała obejrzeć flamenco na żywo, w jakimś Hiszpańskim barze i bardzo żałuję że tego nie zrobiłam będąc w Hiszpanii. Na pewno to nadrobię!
Drugim szczególnym wątkiem jest korrida, pasja jednego z braci Mercedes. Walki torreadorów z bykami nigdy nie wydawały mi się czymś fascynującym. Dlaczego ściągają na swoje pokazy tłumy ludzi? Moim zdaniem chodzi o silne przeżycia. To prawie tak jak oglądać horror tylko że zamiast do kina idziemy na arenę. I z tą różnicą że zakończenia mogą być tylko dwa. Na naszych oczach zginie torreador albo byk. Któremu się uda przerzyć?
Książka jest naprawdę bardzo dobra, ma w sobie klimat. Warto po nią sięgnąć chociażby dla samego czytania o tańcu.
Właściwie jedynie co mogę jej zarzucić to to, że książka zaczyna się w czasach obecnych i dopiero opowieść przenosi nas do Grenady z czasów wojny domowej. Wstęp ten jest moim zdaniem zbędny, najciekawsza historia jest w środku.
Polecam!
Ogólna ocena: 9/10

okładka książki - "Gwiazda"
Autor: Danielle Steel
Wydawnictwo: Amber
Warszawa, 1994
Ilość stron: 382
Tłumaczenie: Bogumiła Nawrot
* * *
Młoda i piękna dziewczyna, Crystal Wyte mieszka na farmie w małym miasteczku Kalifornii. Swoją urodą wzbudza zachwyt i zainteresowanie wielu mężczyzn. Przez swoją niezwykłość budzi w swoim otoczeniu strach, niechęć i zazdrość. Jedynym oparciem jest dla niej ojciec. Pewnego dnia ojciec Crystal umiera i cały bezpieczny świat dziewczyny zaczyna się rozsypywać. Bohaterka jest zmuszona wyjechać do wielkiego miasta w poszukiwaniu domu i szczęścia. Poznaje też Spencera, który okazuje się być jej wielką miłością, niestety pochodzenie i pozycja społeczna nie pozwalają im na wspólne życie.
“Gwiazda” jest historią dziewczyny która mimo swej urody i talentu nie może zaznać szczęścia.
Danielle Stell w Polsce jest jedną z najbardziej popularnych autorek powieści dla kobiet. Po “Gwiazdę” sięgnęłam z ciekawości, chciałam zobaczyć co takiego w jej książkach, co sprawia że non stop są czytane. Muszę przyznać że się nie zawiodłam, książka bardzo wciąga. Jak to z romansami bywa rozwiązanie jest oczywiste, zakończenie musi być szczęśliwie, mimo to jednak czeka się na nie z niecierpliwością.
Jeśli ktoś lubi ten rodzaj książek to polecam
Ogólna ocena: 7/10

Mój blog powstał w sierpniu tego roku więc podsumowanie będzie dotyczyć zaledwie pięciu miesięcy. W tym czasie udało mi się przeczytać 22 książki. Jednej nie skończyłam.
Z książek które czytałam starałam się na bieżąco pisać recenzje, nie zawsze to wychodziło ale większość pojawiła się na blogu. Do napisania zostały mi jeszcze 4. Obecnie jestem w trakcie czytania dwóch książek ale będą się zaliczały już do roku 2010.
Patrząc na książki przeczytane przeze mnie w tym roku da się zauważyć że czytam średnio 4 - 5 książek na miesiąc. Liczba ta zdecydowanie była większa w wakacje, po rozpoczęciu roku akademickiego wyraźnie zmalała.
Jakichś specjalnych postanowień noworocznych nie robię, jak zwykle będę wybierać pozycje książkowe zgodnie z nastrojem
Reżyserem filmu “Avatar” jest James Cameron, reżyser takich filmów jak “Titanic” i Terminator.
Na produkcję filmu przeznaczono aż dwa lata i ogromny budżet. Premiera odbyła się w Polsce 25 grudnia 2009 roku. “Avatar” można oglądać w dwóch technikach, zwykłej 2D i najnowszej trójwymiarowej technice 3D.
Jack Sully jest kalekim weteranem wojennym. Po śmierci brata bliźniaka otrzymuje propozycję zajęcia jego miejsca w programie militarnym “Avatar”. Zostaje wysłany na nowo odkrytą planetę nazwaną Pandora. Celem misji jest eksploatacja surowców, zbadanie cywilizacji tubylców oraz przekonanie ich do współpracy. Bohater zostaje wcielony w postać jednego z mieszkańców planety, dołącza do plemienia Na’vi i żyje z nimi przez 3 miesiące. Poznaje ich kulturę, zwyczaje, zaczyna rozumieć ich przywiązanie do życia i planety. Ponadto, zakochuje się w młodej Na’vi o imieniu Neytiri. Jack musi zdecydować co jest dla niego najważniejsze. Staje pomiędzy militarnym siłom ludzi, a tubylców i bierze udział w wielkiej bitwie która rozstrzygnie dalsze losy planety.
Fabuła filmu jest bardzo prosta. Bardziej rozwinięta cywilizacja atakuje tą słabszą, chcą nakłonić ich do współpracy, najpierw po dobroci, potem siłą. Typowa walka dobra ze złem, przedstawiona w bardzo nietypowej scenerii.
Najbardziej niezwykły okazał się być świat i mieszkańcy planety “Pandora”. To co widać na ekranie wydaje się być niezwykłe i magiczne, dzięki technologii 3D prawie realne. James Cameron wprowadza nas w zaczarowany świat ludu Na’vi a my wpatrzeni jak dzieci ulegamy jego urokowi. Wszystko na planecie Pandora jest inne niż na Ziemi, rośliny, zwierzęta, mieszkańcy. W trakcie filmu, razem z Jackiem zaczynamy rozumieć, na początku dziwny, otaczający go świat.
W film wplątany jest wątek miłosny, nie jest to jednak jego główny motyw. Niezwykłe uczucie rodzące się pomiędzy mieszkańcami dwóch planet jest przypieczętowaniem niezwykłej misji Jacka. Pomaga mu dokonać właściwego wyboru. Nie można jednak zaprzeczyć że dzięki temu film jest nie dość że “zaczarowany” to jeszcze bardziej wzruszający.
Film jest bardzo długi. Trwa aż ponad 2,5 godziny. Przy oglądaniu niektórych filmów ma się wrażenie że czegoś brakuje, jakiegos uzupełnienia albo lepszego zakończenia. “Avatar” jest pod tym względem idealny. Wszystko jest wyjaśnione, wszystko rozwiązane, pokazane z dużym wyczuciem. Sceny są pełne i jasne, każda z nich ma swój początek i koniec.
“Avatar” jest nakręcony z wielkim rozmachem. James Cameron podjął się niebanalnego wyzwania. Żeby stworzyć coś tak efektywnego potrzeba nie małej pomysłowości a żeby przenieść to tak doskonale na ekran kina, niezwykłego kunsztu. Jestem pod wielkim wrażeniem.
Niektórzy twierdzą że jest to przełomowy film ostatnich lat, myślę że mają rację. Zdecydowanie “Avatar” jest najlepszym filmem science fiction jaki oglądałam.
Polecam wszystkim! Najwyższa ocena!

Autor: Monika Sawicka
Wydawnictwo Magia Słów
2009
Ilość stron: 464
* * *
Książkę “Siedem kolorów tęczy” autorstwa Moniki Sawickiej dostałam od Wydawnictwa Magia Słów z prośbą o napisanie recenzji.
Autorka przedstawia na pozór nie powiązane ze sobą, lecz dziejące się w tym samym czasie dwie historie, dwóch różnych kobiet. Jedna z nich wyjeżdża na wakacje do Turcji gdzie poznaje mężczyznę i nawiązuje z nim romans. Bohaterka liczy że z tego związku będzie coś więcej niż tylko przelotna wakacyjna przygoda, niestety okazuje się to z różnych powodów niemożliwe. Druga z kobiet nie potrafi dojść do siebie po śmierci swojego dziecka i opuszczeniu przez męża. Czuje się bardzo samotna i nieszczęśliwa, nawiązuje internetową znajomość z mężczyzną w podobnej sytuacji.
“Siedem kolorów tęczy” zbudowana jest dość nietypowo. Na początku zamieszczona jest instrukcja obsługi książki, czyli jak czytać. Sama książka dzieli się na 7 rozdziałów, na początku każdego z nich znajduje się cytat i opisany jest jeden z 7 kolorów. Cała książka ma prawie 500 stron z czego końcowych 150 to prace laureatów konkursu.
To co najbardziej rzuca się w oczy podczas czytania książki to cytaty. Już pierwszy cytat Paulo Coelho spowodował moje zniechęcenie. Nigdy nie przepadałam za tym autorem i nie potrafię zrozumieć co inni w nim widzą. Dalszy ciąg książki również nie wypadł najlepiej. Jest napakowany cytatami Whartona, Wiśniewskiego, fragmentami poradników i całymi piosenkami Piasecznego. Gdybym chciała sięgnąć po którąś z tych książek na pewno bym to zrobiła, jednak nie wszyscy muszą lubić czytać to samo co autorka.
Sawicka, jak zdążyłam się zorientować, zajmuje się głównie pisaniem felietonów na stronach dla dorosłych. Taki ma styl i jest to bardzo widoczne w książce. Autorka nie przebiera w słowach opisuje swoje pomysły prosto i dosadnie, czasami wręcz obrzydliwie np. nasikanie sobie do kaptura albo umiejętność wysysania gwoździa z deski.
Obie bohaterki książki, w rozmowach i wypowiedziach często dyskutują na tematy filozoficzne, psychologiczne lub wymieniają się swoją wiedzą na temat składu chemicznego różnych obiektów. Czasami wydaje się to dość nienaturalne i niepotrzebne.
Monika Sawicka potrafi pisać, pomysłów jej też nie brakuje. Są w książce fragmenty naprawdę bardzo ciekawe i dobrze opisane. Potrafią być wciągające, wesołe, inne interesujące i tragiczne. Takie że chciałoby się czytać ich więcej. Przy całości utworu niestety są one bardzo nieliczne.
“Siedem kolorów tęczy” czytałam długo i bardzo trudno było mi przez nią przebrnąć, nawet wtedy nie mogłam się zabrać za napisanie recenzji. Książka mimo kilku dobrych fragmentów nie podobała mi się zupełnie. Jest raczej nudna, nie ma spójnej fabuły. Losy bohaterek przecinają liczne cytaty, wtrącenia i rozmowy filozoficzno - psychologiczne. Gdybym nie zobowiązała się do jej zrecenzowania pewnie w ogólne bym jej nie skończyła. Niestety.
Ogólna ocena: 3/10

książki
Uratuj choć jedną Książkę !!!
– Daj jej nowy dom –
Cmentarzysko Zapomnianych Książek.
Warszawscy antykwariusze alarmują : już za chwile kilkadziesiąt tysięcy książek trafi na śmietnik !! Pomóż je uratować !!!!
Już od 30 listopada w Warszawie będzie można odwiedzać niezwykłe miejsce znane do tej pory tylko z książki Carlosa Ruiza Zafona „Cień Wiatru”
Podobnie bowiem jak w Barcelonie w budynku Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego na poziomie „-1” otwarte zostanie Cmentarzysko Zapomnianych Książek.
Cmentarzysko to nietypowy antykwariat gdzie nie kupujemy książek tylko je przygarniamy i zabieramy do domu.
Na terenie Cmentarzyska jest zgromadzonych ponad 30 tys. woluminów które czekają na nowy dom.
Więcej szczegółów na stronach www.conrada11.pl oraz www.przeczytaneksiazki.pl.

okładka książki - "Sophie"
„Sophie” to jedna z 2 opublikowanych w Polsce powieści autorstwa Guy’a Burt’a. Książkę po raz pierwszy wydano w Polsce w 2004 roku. W Anglii odniosła duży sukces, w Polsce jednak nie jest bardzo popularna.
Jest to opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy spotykają się po wielu latach i w tragicznych okolicznościach starają wyjaśnić sobie traumatyczne przeżycia z dzieciństwa.
Sophie i Matthew są rodzeństwem. Od urodzenia mieszkają z rodzicami w niewielkim miasteczku. Wszystkie chwile spędzają razem i są ze sobą bardzo zżyci. Sophie, odkąd pamięta opiekuje się młodszym bratem, dba o niego, uczy, tłumaczy. Matthew jako malutki chłopiec jest zafascynowany swoją o 2 lata starszą siostrą, uważa ją za ideał i niezwykle inteligentną osobę. Kocha ją, Sophie jest najważniejszą osobą w jego niewielkim świecie.
Akcja powieści rozpoczyna się kilkanaście lat później. Matthew porywa swoją siostrę i więzi ją, w zabitym deskami domu, w którym wspólnie spędzili wiele lat dzieciństwa. Zrozpaczony chłopak wypomina siostrze swoje żale, rozgoryczenie i przypomina chwile wspólnego życia, które doprowadziły do jego załamania i zmusiły go do podjęcia tak drastycznych metod.
Autor wprowadza nas w akcję od końca i wracając w przeszłość przedstawia wspomnienia z punktu widzenia małego chłopca, który widział wiele ale niewiele rozumiał. Podaje szczegóły które ciekawią, intrygują i wywołują domysły.
Narratorem w książce jest właśnie Matthew, który jako dorosły już mężczyzna przedstawia swoje uczucia i przemyślenia.
Bardzo ciekawą postacią jest Sophie. Ta mała dziewczynka wie o wiele więcej niż powinna w swoim wieku. Jest osobą nadzwyczaj inteligentną i potrafi to wykorzystać dla sobie tylko znanych celów. Potrafi być bezwzględna i okrutna a jednocześnie dba o swojego braciszka i nigdy nie pozwala na to żeby ktoś go skrzywdził.
Jest to typowy thriller z wątkiem psychologicznym. Sytuacja w której znalazło się rodzeństwo jest bardzo skomplikowana. Autor wprowadza w fabułę napięcie i niepewność.
Guy Burt przedstawia historię tak, że z każdym wspomnieniem Matthew dowiadujemy się coraz więcej, niestety jednak nie wystarczająco dużo. Zakończenie książki jest bardzo mgliste, czegoś w niej brakuje, jakiegoś ostatecznego wyjaśnienia.
Zachowanie Sophie też nie jest do końca jasne, być może była osobą nadzwyczaj inteligentną i na swój sposób wyjątkową ale nie ma wyjaśnionych celów które nią kierowały.
Mimo tych niewielkich minusów polecam „Sophie” do przeczytania, szczególnie osobom interesującym się psychologią i rozwiązywaniem zagadek.
Guy Burt miał naprawdę dobry pomysł na dobrą książkę i go zrealizował. Gdy tylko będę miała okazję chętnie przeczytam jeszcze inną jego publikację.
Ciekawa jestem jak wy ją odbierzecie ![]()
Ogólna ocena: 7/10
Recenzja napisana na zajęcia z technik komunikacji.